Królowa śniegu…

IMG_6680
Witam Cię moja Królowo Śniegu!- krzyknęła mała N i pobiegła na białą polanę. Z przyczyn jej tylko wiadomych nazwała kończącą się już zimę tym jakże okazałym określeniem. Ruszyłam żwawym krokiem za córką.
-Co dzisiaj ciekawego wymyślisz moja panno?- spytałam zaciekawionym głosem.
-Wyprawę badawczą- odpowiedziała N. Przeważnie większość jej wypraw badawczych dokonywane były w momentach przeznaczonych na zabawę…
-Mam plastikowy pojemnik do którego włożę płatki śniegu- powiedziała i spojrzała na mnie, oczekując mojej reakcji.
-Kontynuuj, jestem w istocie bardzo zainteresowana Twoim pomysłem- rzekłam.
-Tak więc- zaczęła unosząc głowę do góry- chciałabym zabrać śnieg do domu i upiec z niego ciasto. Czy wiesz mamo, że śnieg to woda w proszku?- zapytała z rozpromienioną twarzą.
-Zaiste zazdroszczę Ci niesamowitej skarbnicy wyobraźni Nadiu- powiedziałam i uśmiechnęłam się szeroko. Cała jej postać wyrażała zadowolenie.
-Kiedy byłam ostatnio u dziadka- zaczęła łagodnym tonem- znalazłam w jego szufladzie starą lupę. Dziadek otworzył okno i zgarnął z parapetu garść puszystego, świeżego śniegu. Powiedział mi, że płatki śniegu mają kształt małych gwiazdek i najlepiej będzie jak sama to sprawdzę za pomocą lupy- oznajmiła mała istotka, a jej twarz przybrała wyraz nie do opisania.
-Często się mylę mamo , bo przecież jestem jeszcze mała, ale tym razem uda mi się i jestem tego pewna- poinformowała mnie córka. Była tak przejęta tą myślą, że nie potrafiła skupić się na niczym innym.

Słońce wyłoniło się zza chmur. Na prawym policzku poczułam ciepłe słoneczne promienie. W oddali można było zauważyć leśne drogi pokryte gładkim jak jedwab śniegiem. Oddalone śmiechy dzieci z pobliskich gospodarstw rozbrzmiewały w uszach jak głosy leśnych skrzatów. W całej tej zimowej otoczce stała przede mną postać małej dziewczynki z zaróżowionymi od mrozu policzkami.
-Czy raczysz mi w końcu zdradzić swój tajemniczy pomysł?- zapytałam w zamyśleniu. N obdarzyła mnie chochlikowym uśmiechem. Na jej policzkach ukazały się czarujące dołeczki, zupełnie jak zagłębienie w waniliowym kremie.
-Chcę upiec ciasto z płatków śniegu, ponieważ one składają się z kryształowych gwiazdek- odpowiedziała. Te białe gwiazdki są zaczarowane i przynoszą szczęście- oznajmiła. Wiesz mamo, że każda gwiazda jest inna? Zrobimy z nich proszek do pieczenia. To będzie najwspanialsze ciasto własnej roboty według tajnego kon-ste-la-cyj-nego przepisu- zapewniła N, sylabizując ostatni wyraz.
-Hmm…może starczy jeszcze na zrobienie gwiazdkowych ciasteczek?- spytałam wytrzeszczając przy tym oczy ze zdumienia.
-Pewnie, że tak!- krzyknęła. Jej uczuciowe usposobienie chłonęło zarówno radości jak i wszystkie smutki życia z podwójną siłą. Westchnęłam lekko odrywając wzrok od czarów kończącej się już zimy, żegnającej świat lekkim mrozem i chłodnym powiewem wietrzyka. Spojrzałam na córkę, która zatopiła oczy w płatkach śniegu.
-Ruszajmy!- zawołałam- jestem okropnie ciekawa jak będzie smakować Twoje astralne ciasto szczęścia…już czuję się zaproszona :)

Wracałyśmy udeptaną ścieżką. Zdawało mi się, że promienie słońca leniwie zaczynają roztapiać biały śnieg leżący na wierzchołkach drzew. Przed nami Królowa Śniegu rysowała błyszczącą i mieniącą się w oczach srebrzystą polanę, a na niej tuż przede mną, niby lekki duszek dreptała mała dziewczynka o błękitnych oczach.
Spojrzałam na zegarek. Był sam środek południa…Podejrzewam, iż ogromna siła odczuwania radości i szczęścia będzie towarzyszyć jej do końca dnia.


IMG_6663IMG_6662IMG_6664IMG_6670IMG_6671IMG_6673IMG_6686IMG_6684IMG_6690IMG_6691IMG_6700IMG_6701IMG_6669

kurtka/ Lindex
spodnie narciarskie/ Elbrus
buty/ Moon Boot
czapka/ Lindex

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Post Navigation